Przejdź do treści Wyszukiwarka

Davida Kidd. Pomiędzy nieuchwytnym a nieuświadomionym

Wystawa prac z trzech cykli: Base Imprints (Piętna elementarne), Exquisite Drifting (Dryfujący okaz) oraz Core Dump (Wywalanie-wyzwalanie).

Wśród nich znalazł się nagrodzony na MTG Nawigator – dzieło osobliwe i tajemnicze.
Artystka eksploruje w swojej twórczości fotografię, przetwarzając ją komputerowo i łącząc z tradycyjnymi technikami. Sięga po wyobrażenia ze świata zabawek i kreskówek, aby potem zderzać je i mieszać z fragmentami rzeczywistej realności.

Tworzy tym sposobem dziwne, zaskakujące niekonwencjonalną formą kompozycje, przypominające stop-klatki animowanych komputerowo filmów. Zamrożone w bezruchu postaci o sztucznie gładkich rysach i cyfrowo wygenerowanych kształtach – jak bohaterowie „Toy story” – intrygują widza swym wyglądem, budząc niekiedy grozę. W tych niepowtarzalnych, niepokojących grafikach owianych magiczną aurą Kidd bliska jest estetyce surrealizmu. Artystka penetruje meandry ludzkiej psychiki, zaciera granice pomiędzy realnością a iluzją. Unikając jednoznaczności, łącząc elementy niespójne, pozostawia widza z jednej strony pełnego wątpliwości i domysłów, z drugiej zaś urzeczonego plastycznym powabem i finezją kompozycji.

Cykl Core Dump różni się od dwóch pozostałych. Jest to quasi dokumentacja instalacji tworzonej przez artystkę przez dwa lata w jej studio mieszczącym się w suterenie Electra Building w Vancouver. Pozbawione okien pomieszczenia o szarych ścianach wypełniła „przestrzennym kolażem” namalowanych, narysowanych, zebranych i znalezionych elementów stanowiących mieszankę komiksów, baśniowych opowieści, urwanych tekstów, domków dla lalek, przerażających zabawek czy walizek.

Wchodząc w kontekst konkretnego miejsca, Kidd dokonała swoistej architektonicznej interwencji. „Core dump” to termin komputerowy. Oznacza akt usunięcia wszystkich danych z pamięci komputera (przypadkowo bądź rozmyślnie). Instalacja jest efektem „czyszczenia” świadomości i podświadomości artystki, a przestrzeń studia stała się sceną, którą wypełniają strzępy jej lęków, obsesji, koszmarów, snów i oczekiwań.

Wróć na górę