Książka Czechy. Instrukcja obsługi znowu dostępna

Przygotowana przez Wydawnictwo MCK w 2018 roku książka pt. Czechy. Instrukcja obsługi Jiříego Grušy zyskała tak duże uznanie polskich czytelników, że szybko zniknęła z księgarskich półek. Z okazji Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie (24-27 października 2019) postanowiliśmy ją dodrukować. Napisaną z polotem i swadą opowieść o czeskiej historii, mitach i legendach, a także ciemnych stronach przeszłości tego kraju, można nabyć w naszej księgarni internetowej. 

Przypominamy również, że wydawnictwo dostępne jest także w formatach EPUB i MOBI w księgarni internetowej MCK lub na portalach publio.pl i woblink.pl. Nieprzekonanych miłośników Czech i historii Europy Środkowej zachęcamy do przeczytania kilku wybranych fragmentów książki.

„My nie lubimy żadnych stałych ram. Rama bowiem tylko udaje, że coś mocno trzyma, ściska, podczas gdy wszystko i tak wycieka. Lejek to więcej niż rama. Więc kiedy chcemy skończyć, to przestajemy mówić. Pewnie dlatego mamy mało wielkich powieści i są one bardziej podobne do bajek czy baśni. Gdzieś po prostu ucinamy i basta. Na przykład tak jak Hašek czy jak Kafka”.

Jiří Gruša, Czechy. Instrukcja obsługi, s. 79

„Po niemiecku Praga jest rodzaju nijakiego. Ale po czesku to dama. Nic więc dziwnego, że zrobiono z niej latawicę. Choć nie była tak ogromna jak Paryż, to Czechom wydawała się nieprzenikniona. Czasem okrutna, wybredna i zimna. Nieraz można było odnieść wrażenie, że woli przeciwników niż szacownych czcicieli. Niemal z rozkoszą gnębiła swoich wieśniaków”.

Jiří Gruša, Czechy. Instrukcja obsługi, s. 124

„My prażanie lubimy nadawać naszym ulicom nazwy od nazwisk nikczemników i do tej pory jakoś nie przyszło nam do głowy, żeby nazwać którąś z nich imieniem najsławniejszej Czeszki (a biorę tu pod uwagę także królowe i święte). Więc pamiętajcie o Milenie Jesenskiej przynajmniej wy, cudzoziemcy, kiedy będziecie spacerować po tym mieście! Bo ona stanowi cząstkę tej naszej rzadkiej cnoty, która sprawiła, że czeskie czy hiszpańskie wioski nie stały się naszym losem. Milena umierała długo. Wkrótce po zajęciu naszego kraju została uwięziona. Nie znaleziono co prawda niczego, żeby ją zabić od razu, więc przynajmniej wysłano ją do Ravensbrück: numer 4714, powrót niewskazany. Umarła pod koniec 1944 roku. Świadkowie i dokumenty potwierdzają, że była dzielna i chciała żyć”.

Jiří Gruša, Czechy. Instrukcja obsługi, s. 157-158

„Z Rumcajsem, następnym naszym wzorowym rodakiem, już tyle szczęścia nie mieliśmy. W galerii naszych bohaterów, jakich dostarcza świat bajek i dzieci, Rumcajs to szczególny kwiatek. On też ma krewnych z Niemiec. Jednak podczas gdy Sekora bardzo uszlachetnił niemiecki wzór, to Václav Čtvrtek zrobił ze swojego Rumcajsa kogoś bardzo rubasznego”.

Jiří Gruša, Czechy. Instrukcja obsługi, s. 176

„Wspinanie się i wzlot są u nas karane. A ponieważ jest to powszechnie wiadome, więc wszyscy się wahają i wolą poczekać. Albo napić się piwa. Prawdziwy czeski Czech przyjmuje to sedativum bardzo regularnie, za to Czech morawski raczej rzadko. Ten drugi woli wino”.

Jiří Gruša, Czechy. Instrukcja obsługi, s. 213

„Ale pod jednym względem Czesi i Morawianie są tacy sami: oba napoje wielbione są w formie zdrobnień – jako piwko i winko. My już wiemy (z doliny Babuni), że coś mniejszego i zdrobniałego oznacza u nas często szczególny rodzaj wielkości. Babunia, czyli Kleinmutter – znaczy w istocie Grossmutter, a nasza Kleinmutter w żadnym wypadku nie jest mała, tylko podwójnie potężna. I uwaga – również nasza nieśmiałość, czyli Kleinmut, to często Hochmut, czyli wyniosłość albo pycha. Czasem sobie na to popatrzcie z bliska”.

Jiří Gruša, Czechy. Instrukcja obsługi, s. 276

„Reasumując stereotypowo: Czech widzi w Niemcu myśliciela o absolucie, który wywraca się na sprawach relatywnych, a Niemiec w Czechu – relatywistę, któremu sama sprawa rozpływa się w palcach. Szwejk kontra Faust? W sumie każda ze stron uważa, że ta druga sprawiła jakiś zawód. Dlatego pamiętając o własnych radach, najpierw zajmę się nami […]”.

Jiří Gruša, Czechy. Instrukcja obsługi, s. 21

„To nasze przywiązanie do tego, co teraz, znajduje także swe odbicie w gramatycznych czasach. Naszemu człowiekowi całkiem wystarczy praktycznie jedna forma dla przeszłości i jedna dla przyszłości. Pomiędzy Było i Będzie, tak prosto pojmowanymi, leży obszar niemal bezkresny, kraina wielkiego Jest. Nasze aspekty czasownikowe”.

Jiří Gruša, Czechy. Instrukcja obsługi, s. 35

„Krągłość i elastyczność naszych knedlików to dowód czeskiego talentu. Każdy z nas kiedyś próbował schwytać tę amebę, każdy z nas się ćwiczył w jej łowieniu. I polował na nią na gładkim linoleum, kiedy wyślizgnęła się z rąk i trzeba ją było poskromić. A jaka to przygoda pokroić go na desce. Knedlik zaś dymił i parował. Golem z krupczatki, którego udaje się pokonać dopiero po ciężkim boju”.

Jiří Gruša, Czechy. Instrukcja obsługi, s. 70

×
Dodano do koszyka:

Kontynuuj zakupy Przejdź do koszyka