Bałkany przeobrażone – 30. numer kwartalnika „Herito”

Czy Bałkany mają nadal, jak chciał Churchill, „więcej historii, niż potrafią strawić”? Pozostają „europejskim Orientem” czy szlachetną strefą buforową? Jak czują się literatury bałkańskich „małych języków” i w czym pokładają nadzieję? A może dawnych Bałkanów już nie ma, a zamieszkujące je narody są tylko silniejszymi lub słabszymi narracjami? To najważniejsze pytania 30. numeru kwartalnika „Herito”.

W XXI wieku Bałkany wyobrażone nadal przesłaniają te realne, współczesne. I wymykają się sądom. Ilu patrzących, tyle opinii. Nie pragniemy zatem ustalić stanowiska, lecz zdać relację z tego, co dzieje się w kolorowym Skopju, w żywiołowej Tiranie, w najmłodszym państwie Europy – Kosowie – oraz w innych miejscach przeobrażających się Bałkanów – pisze we wstępie do nowego numeru prof. Jacek Purchla, redaktor naczelny „Herito”.

O Bałkanach jako kulturowo-historycznym palimpseście opowiada Robert Alagjozovski, były minister kultury Macedonii. Olimpia Dragouni analizuje historię grecko-macedońskich relacji, Ivan Čolović przygląda się dyskursowi bałkanistycznemu, Rigels Halili próbuje odpowiedzieć na pytanie, kim są dzisiejsi Albańczycy, Ewa Wróblewska-Trochimiuk bada wizualizacje bałkańskiej traumy w sztuce współczesnej, Arian Leka zastanawia się, dlaczego literatura albańska staje się niewidzialna, a Viktorija Aladžić opisuje historię jednej z najpiękniejszych synagog Austro-Węgier w serbskiej Suboticy (Szabatce).

Na szczególną uwagę zasługują reportaż Małgorzaty Rejmer poświęcony różnym twarzom Tirany. O obolałej pamięci Bałkanów pisze w swoim reportażu Aleksandra Wojtaszek przyglądając się kosowskiej Prisztinie i Mitrowicy. W numerze znajdzie się też relacja Ziemowita Szczerka z podróży do Nowego Pazaru w Sandżaku – regionie geograficzno-historycznym na pograniczu Serbii i Czarnogóry.

Numer wieńczy obszerny fragment bałkańskiego reportażu „Black Lamb and Grey Falcon” Rebecki West (1892-1983) – wybitnej brytyjskiej pisarki i dziennikarki, określanej mianem „najlepszej reporterki świata”, nigdy wcześniej nietłumaczonej na język polski.

***

Warstwy bałkańskiej historii, różnych tożsamości i wzorów cywilizacyjnych od stuleci fascynują tych, którzy po Bałkanach wędrują. Božidar Jezernik Jezernik w przedmowie do polskiego wydania książki Dzika Europa stwierdził, że w większości relacji osób udających się w rejony „europejskiego epicentrum burz” mówią więcej o opisujących niż o opisywanych, a niewinna fascynacja nierzadko umacnia stereotyp. Czy nadal tak jest?

Historia Bałkanów przypomina palimpsest, którego kolejne warstwy od starożytnej Grecji, Macedonii, Rzymu, Bizancjum, Imperium Osmańskiego, Imperium Habsburgów po współczesność wyzierają spod wcześniejszych i wymuszają uważną i pogłębioną analizę.

Widma, które nawiedzają i ramują współczesną bałkańską rzeczywistość, sięgają swymi korzeniami nawet średniowiecza. Inne zaś są silnie związane z kluczowym dla konstytuowania się ideologii narodowej wiekiem XIX czy rozpoczętym wtedy procesem modernizacji.

Najczęściej ujawniają się jednak duchy związane z wiekiem XX, które spotęgował dodatkowo rozpad Jugosławii i związana z nim wojna, trwająca z różnym natężeniem i przesuwająca swoje epicentrum po republikach byłej Jugosławii przez właściwie całe ostatnie dziesięciolecie tegoż stulecia.

Czasami zrozumienie charakteru poszczególnych zagadnień, przy czyn i efektów sporu wymaga szerokich kompetencji kulturowych, aby uniknąć spłaszczonego widzenia, które wynikać będzie z przyjęcia tylko jednej perspektywy – pisze w 30. numerze „Herito” Olimpia Dragouni, prezeska Stowarzyszenia Bałkanistyka.

Od początku lat dziewięćdziesiątych do chwili obecnej – przeszłość ta nie ustała, ale trwa w różnych formach w teraźniejszości – uobecnia się w politycznych debatach, schronienie daje jej literatura i publicystyka.

Przejdź do księgarni internetowej >>>


×
Dodano do koszyka:

Kontynuuj zakupy Przejdź do koszyka